Opowieść podręcznej

Opowieść podręcznej

Oryginalny tytuł: The Handmaid's Tale

51 min

8.2
IMDb 8.2/10 31 231 votes

2017

Opis

Akcja rozgrywa się w antyutopijnej przyszłości: kobieta zostaje zmuszona do życia jako konkubina pod presją fundamentalistycznej, teokratycznej dyktatury.

Zobaczymy także Ofglen (graną przez Alexis Bledel znaną najbardziej z familijnego serialu „Kochane kłopoty”), której los jest wyjątkowo niepewny po tym, jak dopuściła się ataku na służby Gileadu. Te komentarze, te opisy rzeczywistości dokonywane przez podręczną znacznie mocniej wybrzmiewają w serialu, każąc Elizabeth Moss bez pardonu przeklinać i nazywać rzeczy takimi, jakie są. Stąd serial wydaje się nierzadko bardziej dosadny i bezpośredni – twórcy po prostu musieli w jakiś sposób przełożyć subtelną, przenikliwą, pełną dygresyjnych wtrętów i opisów wewnętrznych stanów narrację bohaterki – żeby po prostu dla filmowego widza było to strawne. To, co robi wrażenie w suchych, spartańskich i gorzkich zdaniach Atwood, przeniesiono do medium wizualnego naprawdę świetnie: klaustrofobiczne zbliżenia na porażająco spokojną i jednocześnie buzującą skrywaną nienawiścią twarz Moss, ironiczne zwroty do widza pełne siarczystych, ale dobrze wymierzonych przekleństw, zakończenie pierwszego odcinka współegzekucją skazanego (gdy cała wściekłość zdominowanych podręcznych przenosi się na siłę kopniaków i razów wymierzanych obcemu mężczyźnie, który być może kłamliwie został przedstawiony jako gwałciciel) – od początku do końca jestem pod olbrzymim wrażeniem, jak dobrze ten serial poradził sobie z powieścią, która już raz została spartaczona na ekranie (pomimo scenariusza Harolda Pintera). Obraz przemocy z jej powieści porusza szczególnie, bo przypomina tym, że nie zawsze łączy się ona z krwią czy nawet osobistym kontaktem napastnika i ofiary – może być także częścią systemu, którego choroba nie tylko paczy ludzkie podzespoły, ale krzywi ich moralną perspektywę na tyle, że nie widzą w swoim postępowaniu nic złego.

Tymczasem od jej wydania minęło sporo czasu – na dowód tej tezy przytoczę fakt, że „Opowieść podręcznej” jest laureatką pierwszej Nagrody im. Arthura C. Clarke’a, która na przestrzeni lat stała się jednym z najważniejszych światowych wyróżnień dla prozy fantastycznej, a przyznawana była tak klasycznym tekstom jak choćby „Dworzec Perdido” Chiny Miéville’a czy „Głupcy” Pat Cadigan, nominowane do niej były natomiast „Hyperion” Dana Simmonsa, „Diamentowy wiek” Neala Stephensona czy „Samotnie” Johna Crowleya. Bunt, który w „V jak Vendetta” (jakże zresztą podobnym w tonie dziele do „Opowieści podręcznej), skończyć się może iluminacją, skończyć wariackim powiewem szaleństwa ożenionego z pragnieniem wolności, jak w scenie rozjeżdżającej samochodem sługusów systemu, wydawałoby się zniszczonej już przez ten system, psychicznie i fizycznie okaleczonej, dawnej Gleny ( a właściwie Emily). Pewnie jej kazali tu zagrać i tak się wypowiadać, żeby w ten pokrętny sposób pokazać, że u nich jest normalnie, bo przecież gdyby nie było, to nie mówiłaby publicznie takich rzeczy, ani nie występowała w takim serialu :). Ale nie wiem, zupełnie nie znam sytuacji, tak jak i samej laski.

Na oficjalnym koncie Twitter serialu został zamieszczony teaser, który zdradza, iż obecnie są prowadzone prace nad 2. sezonem, a nowych epizodów możemy spodziewać się już w kwietniu 2018 roku, czyli 12 miesięcy po premierze 1. sezonu. Hahahaha Jaro, dokładnie tak sobie pomyślałam 😀 serialu jednak nie obejrze, nie na moje nerwy, jak zobaczyłam na Twojej ścianie te krucjatę, to jak boniedydy, gdybym była tam na miejscu, wszelkie ludzkie odruchy by mnie opuściły i byłabym jedna z nielicznych kobiet, bo kobietom brakuje takiego genu, która morduje to (już napisalam, ze mówić tych tam bydło, jest obraza, dla bydła) tałatajstwo w amoku, do ostatniej kropli krwi!

Propozycje dla ciebie